piątek, 31 sierpnia 2012

Z okazji dnia blogerów..

..oprócz życzeń dla Nas wszystkich- wytrwałości, cierpliwości, dużo dużo obserwatorów i komentujących, a do tego pomysłów na ciekawe notki..

.. ostatnie zamówienie Avonowe :)
Podgląd na całość:

 I osobno :D
Jakieś tam różne różności. Notesik, długopisy, filiżanka i próbki (:

Zestaw dla konsultantek- Masło do ciała, peeling i serum pod oczy wszystko ze śródziemnomorską oliwką i kwiatem pomarańczy :D Piękny zapach. Nie mogę się doczekać tego masełka, ale na razie zużywam inne (:

 Komplet biżuterii z serii Yes dla Avon. Piękne są (:

Nowy zapach, który wejdzie w następnym katalogu. Slip into.. był jednym z moich ulubionych zapachów, ale ten jest jeszcze ładniejszy :D. Dłużej się utrzymuje, jest słodszy, piękny !

Wysuszacz lakieru do paznokci. Akurat był po 9,99 więc stwierdziłam, że wypróbuję (: Tyle się o nim naczytałam..
Kolejna rzecz to produkt, który najpierw mnie zaciekawił, potem stwierdziłam, ze po co kupować.. ale ostatecznie zapomniałam usunąć go z zamówienia no i jest. :D Krem do depilacji pod prysznic. Oczywiście tubka kremu i gąbeczka. Przetestuję- recenzja się ukaże.

Ostatnia rzecz to szmineczka. Pełnowymiarowy produkt w małym opakowaniu. Kolor Rose light, który okazał się praktycznie taki, jak moje usta. Więc wielce go nie widać. No, ale nic (:

No i to tyle :D
Wszystkiego dobrego w dniu blogerów! :)

środa, 29 sierpnia 2012

Makijaż ze Sleekiem- PPQ Me, myself & eye

Dzisiaj makijaż - jak tytuł wskazuje - przy użyciu paletki Sleeka, PPQ Me, myself & eye :)
Bez szaleństw, trzy kolorki, ale mi się podoba :) (jeszcze mokre włosy, wybaczcie :D)
 Użyłam cieni Barry White, Salt'n'Peppermint i Blue Monday :)
Swatche:
górny rząd: Barry White, Black Box, Salt'n'Peppermint, Simply Red, Pink Beret, Primal Green
dół: Fade to Grey, Blue Monday, Supernova, Chris de Burgundy, Lilac Allen, Golden Silvers
 A tu cała paletka i zaznaczone cienie, których użyłam :)

Trzymajcie się,
Jethra.

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Organizacja moich kosmetyków (:

Bardzo lubię czytać te posty więc postanowiłam też sama taki stworzyć :D Szczególnie, że ostatnio dużo się zmieniło.
W zeszłym tygodniu wybrałam się do Poznania, do Ikei. Cel główny? Szafka :D No i mam.
...ale do tej pory, kosmetyki trzymałam w taki sposób.
Jak widać jeden wielki nieogar. To znaczy.. Na pierwszej pielęgnacja, na drugiej kolorówka, na trzeciej półce paznokcie i zapachy :D. Ale bałagan duży.
No i przede wszystkim wszystko na wierzchu. A że moja mama ma w zwyczaju przeglądać rzeczy, które leżą u mnie na wierzchu- myślałam, że szlag mnie trafi jak brała mi kosmetyki i "a co to? <psik> ojej, jakie ładne" albo "a skąd to masz?". No, naprawdę, można oszaleć.

Obecnie sytuacja przedstawia się tak:
Komódka z IKEI za około 50 złotych. Do pomalowania, ale można zostawić tak jak jest (: Mi osobiście się podoba taka, jaka jest :D
Jak widać ma 6 szuflad, bardzo pojemnych :)

Na komódce trzymam kartonik po wodzie Scientini Nights Midnight Glow z Avonu, w której trzymam pędzle. (na zdjęciu nie wszystkie :D). Obok kartka z Berlina, z którą kryje się kubeczek z biżuterią do naprawienia. No i lusterko :)

A tu poszczególne szufladki :)
 Pierwsza kryje w sobie kosmetyki do twarzy i paletki Sleek'a. Jest ta puder Sensique, baza pod cienie mojej roboty i dwa korektory - Rimmel Wake me up i korektor z Elfa :)
Obok Paletki Sleeka- tak, jestem Sleekomaniaczką. Snapshots, Circus, PPQ Me myself & eye, Glory i Darks. Wszystkie uwielbiam (:
Następna szufladka to pozostałe cienie- mniejsze paletki i pojedyncze sztuki. Tam znaleźć można Rimmel, Sensique, Butterfly, Essence, Avon, MIYO (ostatni zakup- również z Poznania :D), Bell.. Nie ma tego aż tyle, staram się nie kupować cieni, no bo 5 paletek Sleeka i te wszystkie... :D Więcej nie potrzebuję :D
Trzecią szufladkę podzieliłam na pół. No i jak widać po lewej stronie są produkty do oczu- tusze (aż dwa :D) z Bell i kredki- biała Catrice, srebrna Avon Supershock i jeszcze fioletowa (beznadziejna) z Avonu. Na jej temat może wkrótce coś napiszę?
Po prawej stronie produkty do ust. Błyszczyki Avon, szminki też z Avonu i Sensique. ;)
Akcesoria. Od gumek do włosów przez patyczki, waciki, gąbeczki, próbki maseczki. Do tego krem Anew Aqua Youth z Avonu, który stosuję pod makijaż. W niebieskim pudełczku trzymam próbki zapachów i szminek z Avonu, a pod nim leży sobie lusterko Sleeka :)
 Paznokcie jak widać :) Avon w kartonikach, odżywka Eveline, stempelki, Essence, Miyo, Safari, sporo tego. Pilniczek, gąbeczka, a pod pilniczkiem są jeszcze dwa lakiery do wzorków z Sensique.
Ostatnia i największa szuflada mieści w sobie zapachy i chusteczki :D. Zapachy głównie z Avonu. Nie używam ich wszystkich oczywiście :D Trzymam w zapasie (:



Na półce, na której wcześniej były kosmetyki kolorowe, obecnie znajdują się pozostałe kosmetyki, raczej w zapasie, mgiełki i zmywacz do paznokci.
Do tego w puszce po Rafaello, zaraz koło łóżka stoją kosmetyki, których używam co wieczór (zwykle :D). Nawilżające różne, serum do końcówek z Avonu, dezodorant. No i butelka wody :D








I tak się prezentuje wszystko. Uff, dużo tego, mam nadzieję, że nie zanudziłam (:

Trzymajcie się,
Jethra.

niedziela, 26 sierpnia 2012

My Little Pony - czyli kolejne nadrabianie zaległości. Spike

No tak, znowu spóźniony bardzo makijaż, tym razem smok Spike.


Szczerze przyznam, że makijaż kiepsko mi wyszedł, Zupełnie inaczej wyglądał w mojej głowie, a co innego wyszło na powiekach. No i wredny nie chciał się porządnie sfotografować :(. No, ale jest:
 Kosmetyki użyte? Paletka Sleek Circus (cienie zaznaczone na ostatnim zdjęciu) i Sleek Snapshots cień Kiwi Flower. Na dolnej powiece kreska biała kredką Catrice.

Dziwnie wyszłam. :D Jak zwykle :D

Zaznaczone cienie (: Przyznaję, ze jak tylko kupiłam paletkę Circus i zobaczyłam te kolory od razu pomyślałam o smoku Spike :D. Tyle tylko że ten zielonkawo- limonkowy okazał się strasznie jaskrawym prawie żółtym kolorkiem ! :O No, ale nic. Użyty :D

sobota, 25 sierpnia 2012

Pazurki

Dzisiaj pazurki, drugie ombre, tym razem niebieskie.
Lakier bazowy to Safari niebieski (numerek się zdrapał :C), natomiast na wierzchu lakier Avon Twilight Blue.
Lubię to połączenie kolorów, a że najwięcej mam lakierów w odcieniach niebieskich- no to czemu nie :D.

Chociaż zauważyłam, że jak mam pomalowane paznokcie tylko na jeden kolor, to wydają mi się takie puste. Czegoś im wtedy brakuje.

O mamo, chyba się uzależniam znowu.

Trzymajcie się,
Jethra.

Szybka recenzja... Bourjois, płyn micelarny.

No to dzisiaj zapowiadana w ostatnim denku recenzja płynu micelarnego Bourjois. Płynu, który zdecydowanie nie podbił mojego serca.
Uwielbiany przez wiele osób, wychwalany pod niebiosa- czemu się nie skusić? Szukałam jakiegoś dobrego płynu do demakijażu, szczególnie oczu. Tyle się naczytałam, stwierdziłam- czemu nie? No i kupiłam. Błąd pierwszy.

Oczekiwałam od niego dużo. W końcu tyle osób go chwali. No i niestety..
Cena- znośna, ja kupiłam chyba po 13,99. Zwykle kupuje -niezastąpiony u mnie jak na razie- dwufazowy płyn do demakijażu z Nivea, który kosztuje w granicach 10-12 złotych a jest o połowę mniejszy (Bourjois 250 ml, Nivea 125 ml).

No więc tak. Co na plus? Opakowanie. Duże, nawet ładne, a dzięki kuleczce- łatwo je otworzyć. No tak, tylko że na wacik wylewa się zdecydowanie za dużo płynu.

Jeśli chodzi o samo zmywanie makijażu.. Podkład jakoś schodził, tutaj okej. Delikatny makijaż może i by zmył. Ale oczy.. Tusz nie schodził praktycznie wcale. Kredka? Koszmarnie. Trzeba trzeć oczy. A do tego po użyciu miałam wrażenie, że coś zostało, czegoś nie domyło. Takie uczucie no. Nieprzyjemne. Nie tego oczekiwałam.

Nie uczulił mnie i nie szczypał w oczu, no ale nie kupię ponownie, skoro nie zmywa mi makijażu. Ciężko mi się go używało.

Zdaję sobie sprawę, że u wielu z Was jest on niezastąpiony, albo przynajmniej jednym z ulubionych, ale u mnie się nie sprawdził (:

Zużyłam jedną butelkę i nie zamierzam do niego wracać, zostaję przy Nivei.

Trzymajcie się,
Jethra :)

piątek, 17 sierpnia 2012

Takie tam.. znowu wydane pieniądze.

Wczoraj przyszła paczuszka z moim zamówieniem z drogerii Cocolita. Zamówiłam dwie paletki Sleeka..
Jedna ze starszych paletek, którą chciałam mieć i kupiłabym ją tak czy siak, mianowicie PPQ Me, myself & eye, przecudoo :3. A druga Snapshots, a no bo.. no bo tak :D Nie mam ani Curacao, ani Monaco, więc Snapshots mi wystarczy :D.
Ale ! Koniec z paletkami Sleeka, mam wszystkie pięć, które chciałam mieć (no, chyba że jeszcze Oh so special..)  i nie kupię już żadnej (no, chyba że wyjdzie jeszcze jakaś przecudna, którą będę musiała mieć :D)

No, wracając.
PPQ
 
Swatche niedługo dodam, bo chwilowo umarł mi aparat :(

Snapshots
 
Obie piękne piękne piękne ! Zakochałam się w nich (: 

..ale 5 paletek wystarczy.

A w gratisie makijaż zrobiony wczoraj, przy pomocy paletki Sleek Glory, kolorki Victoria, Picadilly, Platform i Jubille :)
upodobałam sobie moją flagę za tło ^^

Trzymajcie się,
Jethra.

czwartek, 16 sierpnia 2012

Dalsze nadrabianie zaległości

Tym razem projekt sprzed tygodnia (dwóch?), mianowicie Twilight Sparkle. I tym razem nie makijaż, a paznokcie :). Przy okazji moje pierwsze ombre.


Lakiery, które użyłam to:
-Różowy 01 sending you kisses z Essence z kolekcji Ready for boarding
-Fioletowy z MIYO nr 54 Arctic night. Wygląda trochę jak czarny :)







Trzymajcie się,
Jethra.

środa, 15 sierpnia 2012

My Little Pony- bardzo spóźniony tydzień IV

Narabiam cały czas. Tym razem kucyk Rarity

I makijaż

Próby zrobienia fotek, żeby nie wyglądać jak ćpun/muminek/bardzo zaspany człowiek- prawie udane. :D

Użyte cienie fioletowe i biały z paletki Sleeka Circus, cień matowy z dua Bell, srebrny cień z Essence A new league, kredka Supershock srebrna i tusz wydłużający rzęsy z Bell :)
Na ustach pomadka Biała Czekolada z Avonu :)

Trzymajcie się,
Jethra.

ACHTUNG!
Serdeczne pozdrowienia dla Ani ^^ ;*

Zgłosiłam się i ja.

Na mega mega Candy u Panny Dominiki :)
do 27.09 jak widać, może tym razem się do mnie los uśmiechnie (:
Do wygrania?
Te WSZYSTKIE cuda:




wtorek, 14 sierpnia 2012

Podsumowanie wyjazdu :)

Co prawda wróciłam w zeszły czwartek, ale dzisiaj dopiero notka :)
Zabrałam ze sobą dwie kosmetyczki- jedną z kosmetykami do makijażu, drugą z całą resztą. A że jechałam do babci, nie musiałam zabierać wszelakich żeli, szamponów etc., więc mała kosmetyczka spokojnie zmieściła się w dużej :D

.. od której zacznę :)
Co zabrałam?
1. Zmiękczający krem do pięt. Chciałam zużyć, ale wydajny jest i wciąż go mam.
2. Krem do rąk i stóp z Sake i ryżem.
3. Mgiełka Kwiat wiśni
4. Mgiełka Miami Party
5. Dezodorant Cien.
6. Bloker.
7. Woda Scientini.
8. Uniwersalny balsam z Avonu
9. Kulka On Duty również Avon.

Wydaje się niewiele. Ale oto kosmetyki, których używałam.

...a bez tych mogłabym się spokojnie obyć.
No, ale wciąż nie tak źle, to tylko 4 rzeczy.
Zupełnie inaczej sytuacja przedstawia się, kiedy spojrzymy na kosmetyki kolorowe :D
Oto co zabrałam:
1. Puder Sensique
2. Korektor Miss Sporty
3. Baza pod cienie Essence
4. Podkład Sensique
5. Lakier Sensique Fantasy Glitter kolor Frozen Berries.
6. Lusterko Sleek
7. Balsam do ust Avon
8. Zalotka
9.Tusz do rzęs Supeshock Maxx
10. Kredka Avon czarna
11. Błyszczyk Avon
12. Szminka Avon Flirt Alert
13. Cień z Essence z serii A new league kolorek 02 Happy Preppy
14. Duo Bell z Biedronki :)
15. Trio Sensique.
16. Jasny cień Avon.
17. Pędzelki. Deni Carte, Essence i jakiś chinolek :)
i zbliżenie na cienie:
U babci byłam w najgorsze upały na początku sierpnia. Poza tym nie miałam zwykle czasu na jakiś mocniejszy makijaż, więc ograniczałam się do:
... czyli cała reszta
...była zbędna :)
Ale cóż, zawsze lepiej mieć za dużo, niż nie mieć wcale :D

A tu jeszcze małe cosie, o które powiększyłam kolekcję podczas wyjazdu:
1. Krem do rąk Sweet Secret Kokos i banan. Uwielbiam ten zapach.
2. Woda Citrus Deo, fajny cytrynowy zapach :)
3. Dwa lakiery z kolekcji Essence Ready for boarding, kolorki 04 Via Armail i 01 Sending you kisses.
4. Krem BB z Garniera w kolorze 02 Light. Dostałam, nie kupiłam. Kolorek i tak trochę za ciemny. No, ale cóż przygarnęłam..

I to tyle jeśli chodzi o kosmetyki wyjazdu (:
Trzymajcie się,
Jethra.