sobota, 25 sierpnia 2012

Szybka recenzja... Bourjois, płyn micelarny.

No to dzisiaj zapowiadana w ostatnim denku recenzja płynu micelarnego Bourjois. Płynu, który zdecydowanie nie podbił mojego serca.
Uwielbiany przez wiele osób, wychwalany pod niebiosa- czemu się nie skusić? Szukałam jakiegoś dobrego płynu do demakijażu, szczególnie oczu. Tyle się naczytałam, stwierdziłam- czemu nie? No i kupiłam. Błąd pierwszy.

Oczekiwałam od niego dużo. W końcu tyle osób go chwali. No i niestety..
Cena- znośna, ja kupiłam chyba po 13,99. Zwykle kupuje -niezastąpiony u mnie jak na razie- dwufazowy płyn do demakijażu z Nivea, który kosztuje w granicach 10-12 złotych a jest o połowę mniejszy (Bourjois 250 ml, Nivea 125 ml).

No więc tak. Co na plus? Opakowanie. Duże, nawet ładne, a dzięki kuleczce- łatwo je otworzyć. No tak, tylko że na wacik wylewa się zdecydowanie za dużo płynu.

Jeśli chodzi o samo zmywanie makijażu.. Podkład jakoś schodził, tutaj okej. Delikatny makijaż może i by zmył. Ale oczy.. Tusz nie schodził praktycznie wcale. Kredka? Koszmarnie. Trzeba trzeć oczy. A do tego po użyciu miałam wrażenie, że coś zostało, czegoś nie domyło. Takie uczucie no. Nieprzyjemne. Nie tego oczekiwałam.

Nie uczulił mnie i nie szczypał w oczu, no ale nie kupię ponownie, skoro nie zmywa mi makijażu. Ciężko mi się go używało.

Zdaję sobie sprawę, że u wielu z Was jest on niezastąpiony, albo przynajmniej jednym z ulubionych, ale u mnie się nie sprawdził (:

Zużyłam jedną butelkę i nie zamierzam do niego wracać, zostaję przy Nivei.

Trzymajcie się,
Jethra :)

piątek, 17 sierpnia 2012

Takie tam.. znowu wydane pieniądze.

Wczoraj przyszła paczuszka z moim zamówieniem z drogerii Cocolita. Zamówiłam dwie paletki Sleeka..
Jedna ze starszych paletek, którą chciałam mieć i kupiłabym ją tak czy siak, mianowicie PPQ Me, myself & eye, przecudoo :3. A druga Snapshots, a no bo.. no bo tak :D Nie mam ani Curacao, ani Monaco, więc Snapshots mi wystarczy :D.
Ale ! Koniec z paletkami Sleeka, mam wszystkie pięć, które chciałam mieć (no, chyba że jeszcze Oh so special..)  i nie kupię już żadnej (no, chyba że wyjdzie jeszcze jakaś przecudna, którą będę musiała mieć :D)

No, wracając.
PPQ
 
Swatche niedługo dodam, bo chwilowo umarł mi aparat :(

Snapshots
 
Obie piękne piękne piękne ! Zakochałam się w nich (: 

..ale 5 paletek wystarczy.

A w gratisie makijaż zrobiony wczoraj, przy pomocy paletki Sleek Glory, kolorki Victoria, Picadilly, Platform i Jubille :)
upodobałam sobie moją flagę za tło ^^

Trzymajcie się,
Jethra.

czwartek, 16 sierpnia 2012

Dalsze nadrabianie zaległości

Tym razem projekt sprzed tygodnia (dwóch?), mianowicie Twilight Sparkle. I tym razem nie makijaż, a paznokcie :). Przy okazji moje pierwsze ombre.


Lakiery, które użyłam to:
-Różowy 01 sending you kisses z Essence z kolekcji Ready for boarding
-Fioletowy z MIYO nr 54 Arctic night. Wygląda trochę jak czarny :)







Trzymajcie się,
Jethra.

środa, 15 sierpnia 2012

My Little Pony- bardzo spóźniony tydzień IV

Narabiam cały czas. Tym razem kucyk Rarity

I makijaż

Próby zrobienia fotek, żeby nie wyglądać jak ćpun/muminek/bardzo zaspany człowiek- prawie udane. :D

Użyte cienie fioletowe i biały z paletki Sleeka Circus, cień matowy z dua Bell, srebrny cień z Essence A new league, kredka Supershock srebrna i tusz wydłużający rzęsy z Bell :)
Na ustach pomadka Biała Czekolada z Avonu :)

Trzymajcie się,
Jethra.

ACHTUNG!
Serdeczne pozdrowienia dla Ani ^^ ;*

Zgłosiłam się i ja.

Na mega mega Candy u Panny Dominiki :)
do 27.09 jak widać, może tym razem się do mnie los uśmiechnie (:
Do wygrania?
Te WSZYSTKIE cuda:




wtorek, 14 sierpnia 2012

Podsumowanie wyjazdu :)

Co prawda wróciłam w zeszły czwartek, ale dzisiaj dopiero notka :)
Zabrałam ze sobą dwie kosmetyczki- jedną z kosmetykami do makijażu, drugą z całą resztą. A że jechałam do babci, nie musiałam zabierać wszelakich żeli, szamponów etc., więc mała kosmetyczka spokojnie zmieściła się w dużej :D

.. od której zacznę :)
Co zabrałam?
1. Zmiękczający krem do pięt. Chciałam zużyć, ale wydajny jest i wciąż go mam.
2. Krem do rąk i stóp z Sake i ryżem.
3. Mgiełka Kwiat wiśni
4. Mgiełka Miami Party
5. Dezodorant Cien.
6. Bloker.
7. Woda Scientini.
8. Uniwersalny balsam z Avonu
9. Kulka On Duty również Avon.

Wydaje się niewiele. Ale oto kosmetyki, których używałam.

...a bez tych mogłabym się spokojnie obyć.
No, ale wciąż nie tak źle, to tylko 4 rzeczy.
Zupełnie inaczej sytuacja przedstawia się, kiedy spojrzymy na kosmetyki kolorowe :D
Oto co zabrałam:
1. Puder Sensique
2. Korektor Miss Sporty
3. Baza pod cienie Essence
4. Podkład Sensique
5. Lakier Sensique Fantasy Glitter kolor Frozen Berries.
6. Lusterko Sleek
7. Balsam do ust Avon
8. Zalotka
9.Tusz do rzęs Supeshock Maxx
10. Kredka Avon czarna
11. Błyszczyk Avon
12. Szminka Avon Flirt Alert
13. Cień z Essence z serii A new league kolorek 02 Happy Preppy
14. Duo Bell z Biedronki :)
15. Trio Sensique.
16. Jasny cień Avon.
17. Pędzelki. Deni Carte, Essence i jakiś chinolek :)
i zbliżenie na cienie:
U babci byłam w najgorsze upały na początku sierpnia. Poza tym nie miałam zwykle czasu na jakiś mocniejszy makijaż, więc ograniczałam się do:
... czyli cała reszta
...była zbędna :)
Ale cóż, zawsze lepiej mieć za dużo, niż nie mieć wcale :D

A tu jeszcze małe cosie, o które powiększyłam kolekcję podczas wyjazdu:
1. Krem do rąk Sweet Secret Kokos i banan. Uwielbiam ten zapach.
2. Woda Citrus Deo, fajny cytrynowy zapach :)
3. Dwa lakiery z kolekcji Essence Ready for boarding, kolorki 04 Via Armail i 01 Sending you kisses.
4. Krem BB z Garniera w kolorze 02 Light. Dostałam, nie kupiłam. Kolorek i tak trochę za ciemny. No, ale cóż przygarnęłam..

I to tyle jeśli chodzi o kosmetyki wyjazdu (:
Trzymajcie się,
Jethra.



niedziela, 12 sierpnia 2012

Lipcowe denko.

Nadrabiam zaległości. :) Spóźnione, ale zawsze jest ! :D Denko lipcowe.
Tak się prezentuje całość, trochę kolorówki też jest :D

Dwa żele pod prysznic. Avon Senses o zapachu Garden of Eden. Słodki, kwiatowy, bardzo przyjemny zapach :). Drugi to Original Source Raspberry&Vanilla, przesłodki budyniowy zapach.
OS'a pewnie kiedyś jeszcze kupię, Avonowy żel może też, ale chwilowo kolejka do zużycia pełna :)





Zapach Slip into... - jeden z moich ulubionych wieczorowych zapachów. Nie trzyma się jakoś super długo, ale ja go uwielbiam :)
Puder Sensique. Niezastąpiony jak na razie :). Podkład Avon rozświetlająco-nawilżający. Czy rozświetlał i nawilżał? Ciężko powiedzieć. Podkład jak podkład. Szału nie było, ale zły też nie był.
Następnie mała tubka, która była cieniem z płynie z Avonu, z serii Supershock w kolorze Sparkling Amethyst. Porażka na całej linii. W katalogu niebieski, w praktyce ? Fioletowy. Fakt, mi to nie przeszkadzało, bo fiolety lubię. ale ten cień rolował się, zbierał w załamaniu powieki i w ogóle ciężko się z nim pracowało. Mam jeszcze srebrny i nie wiem jakim cudem go wykończę, wiem, że już nigdy nie kupię.
Na tej fotce jest jeszcze lakier Lovely :). Zasechł niestety no i miałam go już x lat więc pora się pożegnać.. Piękny czerwony kolor, któremu nie dorównywał żadny inny lakier, który posiadam. Taka prawdziwie krwista czerwień. Numerek niestety się zdrapał lata temu. Z łezką w oku, żegnam się z nim. :D
Bourjouis, woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu. Na temat tego produktu wkrótce pojawi się parę słów.
Eveline Cosmetics, żel do twarzy, o nim pisałam już w poprzednim denku :). Nie kupię ponownie, bo mam jeszcze inne żele :D.
Dezodorant Isana, o nim również w poprzednim denku :)
Carex, żel do dłoni. Zawsze nosiłam w torebce ot tak, czasem się użyło, aż się zużyło :) Fajny, ale nie jest niezbędny.
Czas na włosy. Najpierw Alterra, szampon do włosów farbowanych. O tutaj odsyłam :)
Szampon i odżywka Avon Advance Techniques do włosów farbowanych. Zarówno szampon jak i odżywkę kupiłam po promocyjnej cenie 5,99. Szkoda, że maja tylko 250 ml bo naprawdę fajne produkty. Wrócę do nich za jakiś czas, a jeśli nie do tych, to pewnie do innych szamponów i odżywek z tej serii :)
A na koniec jeszcze ostatnie zamówienie z Avonu i to, co kupiłam w Biedronce w ramach nowej gazetki Moje Piękno.
Perfumetki Secret Fantasy i Secret Fantasy Star, woda Secret Fantasy Kiss (już się we wszystkich trzech zakochałam *.*). Zestaw mgiełka, żel do kąpieli i balsam Truskawka i Biała czekolada. Woda toaletowa Spotlight. Tusz do rzęs Bell , dwie kule do kąpieli owoce leśne i tropikalne, cienie matowe Bell :)
Po co mi ten tusz? Urzekła mnie szczoteczka :D

Tyle na dziś, w przygotowaniu podsumowanie kosmetyczek z mojego wyjazdu :)
Trzymajcie się,
Jethra.